Blog
Spotkanie w konferencyjnej
Wyjazd do Warszawy był zaplanowany wcześniej. Jedziemy na czwartek wieczór, piątek spędzasz w biurze, ja pracuję z hotelu a potem robimy wypad na miasto wieczorny.
Od wyjścia nie było z tobą kontaktu, a że wieczór planowaliśmy namiętny, to nie mogło obyć się bez zdjęć. Lekko zboczone zdzjęcia pobudzały moją wyobraźnię o tym wieczorze.
O godzinie 16 miałem być po ciebie w biurze, a że hotel mieliśmy 30 min jazdy komunikacją to wyszedłem sobie wcześniej z hotelu. Przed 16 kilka minut zjawiłem się u was. Zdziwiłem się, bo wszyscy byliście w biegu. Każdy zajęty swoimi sprawami, większość z telefonem przy uchu.
- Hej - powiedziałem do sekretarki - jestem mężem Marty. Gdzie mógłbym na nią poczekać?
- Cześć - odpowiedziała - ogólnie mamy bardzo duży natłok wszystkiego, ale jakaś konferencyjna powinna być wolna - powiedziała i wskazała ręką długi korytarz.
- Dzięki
Idąc wzdłuż korytarza mijałem kilka zajętych sal konferencyjnych. W jednej z nich była Małgosia - poznałem ją - z jakimiś 2ma klientami, kolejną zajmowała grupka ludzi w garniturach, więc poszedłem dalej. Ostatnim pokojem była konferencyjna salka nie większa niż mały pokój. Wszedłem do środka i położyłem swoje rzeczy na krześle najdalej od wejścia. Stół nie był duży, ale był przystosowany na 6 osób, gdzie każda miała dosyć miejsca. Usiadłem za stołem i opierając się o niego doceniłem dobrą stabilizację. “Pewnie przy takim stole jak siądą wszystkie osoby to dobrze żeby był stabilny. Dobrze też, jakby jakaś sekretarka chciała szybko dostać podwyżkę to też może się ten stół przydać” - pomyślałem z lekkim żartem. Lekko drgnąłem na tą myśl, a penis uwolnił lepką rozkosz niesioną tutaj z hotelu.
Odpaliłem telefon, ale jeszcze dobrze nie zdążył się załadować, a do sali weszłaś ty. Długie nogi na szpilce otulone wysokimi pończochami, które wchodziły pod spódnicę, która była zapinana cała na zamek. Biała koszula wchodziła do niej głęboko napinając się na piersiach, które nie były szczególnie uciśnięte przez jej guziki. Głęboki dekolt eksponował ich jędrność. Podeszłaś do już uśmiechniętego mnie patrzącego i podziwiającego twój wygląd i dałaś mi soczystego buziaka w usta.
- Już po, możemy realizować nasz plan - wyszeptałaś mi do ucha.
- A może tutaj? - zapytałem wyciągając z portfela prezerwatywę, którą położyłem na stole.
- Możemy - uśmiechając się lekko rozłożyłaś nogi stojąc przede mną.
- To.. jakie mam zadanie rekrutacyjne? - zapytałem powoli jadąc dłonią po wnętrzu uda.
- Masz wsadzić 2 palce w bardzo napaloną sekretarkę i sprawić, żeby glośno jęczała z rozkoszy - powiedziałaś i o kilka centymetrów rozpięłaś zamek spódnicy od dołu, żeby móc szerzej rozstawić nogi. Poczułem znajomy dotyk materiału pończoch i powoli przez ich długość i koronkę dotarłem do stringów. Wkładając pod nią całą dłoń masowałem kciukiem łechtaczkę jednocześnie pozostałymi palcami między pośladkami uciskałem jeden z nich i lekko naciskałem na dupcię. Głębokie wdechy świadczyły o rozkoszy, a odchylona głowa o całkowitym oddaniu się jej. Masując łechtaczkę poczułem jak wilgotne są twoje stringi. Odsunąłem je na bok i głęboko wsadzając kciuka w twoją mokrą cipkę zacząłem cię nim pieprzyć. Szeroko stojąc czułaś jak przepełnia cię rozkosz, a mój gruby kciuk penetruję twoją cipkę. Nogi bez twojej kontroli wykonywały dodatkowe ruchy jakby chciały, żeby kciuk wszedł głębiej. Oparłaś się lekko o mnie jeszcze szerzej starając się rozłożyć nogi. Nacisk na spódnicę poruszył zamkiem o kolejne kilka ząbków, aż znalazł się w połowie spódnicy odkrywając lekko koronkę z pończoch. Poruszając się w tobie czułem jak zaczynasz dochodzić, więc złapałem cię za pośladek i posuwając kciukiem doprowadzałem do orgazmu. Ujeżdżałaś go jeszcze przez chwilę dochodząc na granicę, aż w końcu stymulacja była tak duża, że poczułem jak zaciskasz się wokół mnie jednocześnie sztywniejąc na mocno glinianych nogach. W bezgłośnym dojściu na zewnątrz, wewnątrz krzyczałaś z rozkoszy.
- Stop - powiedziałaś łapiąc mnie za wciąż lekko poruszającą się rękę
- Przyjemnie? - zapytałem lekko unosząc kącik ust w uśmieszku - Jeszcze?
Zmieniłem kciuka na dwa palce, wskazujący i środkowy.
Wciąż trzymając moją rękę zaczęłaś delikatnie i powoli się nią masturbować. Trzymałaś za przedramię i wsadzałaś sobie moje dwa palce głęboko w siebie, żeby po chwili je wyciągnąć. Po kilku ruchach pozostawiłaś mi ruchy i odchodząc pół kroku w bok oparłaś się o stół. Dokładając kciuka na łechtaczkę znowu zacząłem pieprzyć cię ręką. Twoje jęki wypełniły pokój. Wciąż pieprząc cię palcami, drugą ręką pociągnąłem zamek lekko w górę, po czym wystrzelił i rozpiął całą spódnicę, która odsłoniła cię całą z przodu ukazując moją dłoń przy twojej cipce. Złapałem za białą koszulę i mocnym ruchem pociągnąłem ją wyrywając wszystkie guziki. Stojąc w rozkroku w samej erotycznej bieliźnie z rozrzuconą koszulą na boki zaczęłaś znowu dochodzić. Złapałem za pierś i coraz gwałtowniej wchodząc w ciebie czułem jak zaciskasz się na mnie i zaczynasz tryskać mi na dłoń rozkoszą w akompaniamencie głośnej euforii. Nie przestawałem cię pieprzyć. Po chwili znowu zacisnęłaś się na mnie ponownie dochodząc.
- DOSYĆ! - krzyknęłaś po czym nogi ugięły się pod tobą i upadłaś na mnie - ale przyjemnie... nic.. ja... nie mogę.. się ruszyć…
Mocno wydymana obejmowałaś mnie tuląc do mojej koszulki swoje piersi, które wyszły ze stanika.